* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
poniedziałek, 31 marca 2014
31.03.2014
Jednak pojechałem samochodem - po przeliczeniu kosztów, nie opłacało się inaczej. Dojechałem pod Kopernika za kwadrans i za chwilę przybyli wszyscy. Zrobiliśmy próbę, z ostrowcami i panią Ewą poszliśmy na piechotę do Senatora - przy okazji ich trochę oprowadziłem :) Obiad, całkiem dobry, minął szybko i wróciliśmy na początek rejestracji. Ewa już była, bez delegacji z dzielnicy, szkoda. Zrobiliśmy te prezentacje, w miarę się udało, potem nudna debata, poczęstunek i wróciłem do domu koło 19... Emocje opadły i jestem tak zmordowany, że muszę iść spać. Narobiłem sobie kontaktów, ambasador Słowenii do mnie przyszedł i rozmawiał z kwadrans, bardzo miły człowiek. Ciekawe, czy sprawy się pociągną i będziemy kontynuować współpracę...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz