wtorek, 20 listopada 2012

20.11.2012

Przesrane. Do pracy przyszedłem dwie godziny wcześniej, żeby zastąpić Gosię, która poszła na badania. No i super. Potem lekcje do 14:30, w międzyczasie zrobiłem wreszcie wystawę fotograficzną, a następnie zachwycająca rada ped do 17 i kolejny bezsensowny spacer, tym razem na Lwowską. Oczywiście po nic. A jutro od 8 do 8... Porażka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz