* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 1 listopada 2012
01.11.2012
Mama nie dała rady i nie pojechała z nami na cmentarze, tylko zalec do ciotki. To my najpierw do Rokitna - wspaniała droga autostradą i trochę opłotkami - super. Gorzej było jechać 110 na Północny - pół godziny dłużej, bo staliśmy w pieprzonym korku. Potem tylko Wawrzyszew i podskoczyliśmy do ciotki na obiad. Było bardzo sympatycznie :) Odwiozłem mamę i wreszcie nareszcie spokój...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz