piątek, 31 marca 2017

31.01.2017

Udało mi się wczoraj wyczyścić komputer i jakoś to działa... Rano już było tak ciepło, że szok. W ciągu dnia ponad 20 stopni! Zrobiłem lekcje, 5a i 4c mnie straszliwie zmęczyły, a w okienku poleciałem sprzedać płyty. Po bilety lotnicze znowu nie zadzwoniłem... Potem obiad, zajęcia - u Kuby wywaliłem ciasto na podłogę, dobrze, że nie ma dywanu... Echh. Jak wróciłem, to dziewczyn nie było - poszły kupić buty, bo małą już uwierały. Teraz siedzę i piszę dalej Żoli. Kiedy ta Praga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz