* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
sobota, 4 marca 2017
04.03.2017
Wprawdzie pobudka nastąpiła wcześniej, ale dogorywałem, w sumie nawet śpiąc, do 8:10. Ale potem śniadanie, prysznic i zakupy, które skończyłem na dobrą sprawę o 13. Co przyniosłem, to moje, zostawiłem i poszliśmy na spacer. Łaziliśmy przez WAT, koło Fortu Blizne i wróciliśmy przy trasie. Młoda mało nie padła, głodna śmiertelnie... Zrobiłem obiad i zaczęły się skoki - nasi bez konkurencji, mamy złoty medal! I worek kolejnych na ME w lekkiej atletyce. Wieczorem zrobiłem jeszcze leczo na jutro i siedzę na relaksie z piwkiem. Zmordowałem się dziś.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz