Jak ja nie lubię takich śród. Zacząłem o 8, w domu byłem o 21:30. Najpierw 8 lekcji, potem biegiem do urzędu dzielnicy, obiad, arkusze ocen, zebranie, oczekiwanie na Gosię, tankowanie i... Wreszcie w domu. A zaraz pobudka i z powrotem do pracy i do wieczora... Ciągle sypie.
* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 23 stycznia 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz