sobota, 19 stycznia 2013

19.01.2013

W zasadzie cały dzień sypie. O 8:30 jakaś mamuśka od Gosi z klasy mnie obudziła, bo zadzwoniła do niej, szukając... szklarza. Szklana jej morda mać. Poszliśmy na spacer, wywaliliśmy choinkę, wytrzepałem dywan (kurna, -10, śnieg po kolana, a ja jak pierdolnięty trzepię dywan o 19:00!). No i staram się przygotować na jutro...  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz