piątek, 3 sierpnia 2012

03.08.2012

Kolejny zmarnowany dzień. Gosia uparła się, że obiecała dzieciakom plażę i nie docierało, że kiepska pogoda. Plaża i już!! No to pojechaliśmy i po godzinie trzeba było wracać, bo nadeszła burza. Zresztą, przeszła bokiem, ale plażowej pogody to nie było. Zakupy i tyle. Wróciliśmy do domu i tyle. Bzdura. Dobrze, że wioślarki zdobyły brąz, Zieliński  podniósł złoto, a Majewski obronił złoto z Pekinu !! :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz