środa, 22 sierpnia 2012

22.08.2012

No i wreszcie udało nam się dojechać do mnie na działkę - nie było mnie tam 15 lat. Nie mówiąc o mojej żonie... No to dotarliśmy koło południa - drogę nawet pamiętałem, choć Studzianki zmieniły się nie do poznania... Rodzinne spotkanie, dzień w środku lasu, przejażdżka nad rzekę...  Miło :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz