czwartek, 9 sierpnia 2012

09.08.2012

Pierwszy dzień w domu i tyyyle rzeczy... Najpierw awantura o niedopełnione papiery, potem wizyty u notariuszy, adwokatów i znawców tematu. Potem lekarz. Aż wreszcie wizyta u Kuli, znów efektywna :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz