niedziela, 26 sierpnia 2012

26.08.2012

Powrót do domu był nawet przyjemny, chociaż pod koniec nie dawałem już rady - w końcu byliśmy w domu ok. 24. Zatrzymaliśmy się po drodze w pięknym Rundale, deszczowym Kownie, gdzie zjedliśmy obłędne cepeliny i w Augustowie, trochę nie wiadomo po co.  Ale, podsumowując, jedna z fajniejszych maćkowych wycieczek i choć Łotwa okazała się zaskakująco biedna, było bardzo przyjemnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz