* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 2 sierpnia 2012
02.08.2012
Nareszcie jakiś konstruktywnie spędzony dzień. Wprawdzie wyjechaliśmy dopiero w południe, ale co tam. Trasa Jeziorany - Święta Lipka - Reszel jest niezwykle udana. Wprawdzie Jeziorany są najmniej atrakcyjne, ale poszły na pierwszy ogień, dlatego nie rzutowało. Lipka obłędna, naprawdę robi wrażenie, a Reszel, jako jedyne miasto na Warmii, które zachowało zabudowę w 100% - bardzo przyjemne i sympatyczne. I obiadek 'U Renaty' - wprawdzie o obsłudze klienta nie mają zielonego pojęcia, ale chociaż dobrze gotują. A wszystko połączone pięknymi, warmińskimi drogami. I siatkarze wygrali z Argentyną i Kawęcki awansował do finału i judoczka wygrała... Dobre i to. Nareszcie konkretny dzień.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz