wtorek, 28 sierpnia 2012

28.08.2012

No i zaczęło się. Pierwsza rada, dostałem plan - codziennie kończę ok. 15... Słabo, a środy to już zupełnie przerąbane. Po radzie do finansów, potem obchodziłem wycieczkę po Mokotowie i wreszcie powrót do domu, o 19... I radio się zbiesiło w samochodzie. Znaczy działa, ale nic nie słychać. Kurde.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz