środa, 15 czerwca 2016

15.06.2016

Wróciłem do pracy, smuteczek ;( Nie było tak źle, moich 'ulubieńców' przeżyłem, moje mnie powitały uściskami, choć nie dla wszystkich miałem dobre wieści - te o zmarnowanych szansach na paski i stypendia - ale cóż, ja tyle razy mówiłem... Po lekcjach poszedłem na obiad i dłuższy spacer i do Iwo na ostatnie zajęcia. Chyba. Zwolniłem mamę z dyżuru, położyliśmy młodzież i piszę przewodnik i staram się rozkminić plan finansowy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz