poniedziałek, 6 czerwca 2016

06.06.2016

Nie trzeba wstawać wcześniej, nie trzeba prowadzić do przedszkola... Cymes :) W pracy przeszło jakoś, pomimo trzech dyżurów i pięciu lekcji. Nawet bez bólu. Po drodze do domu zajrzałem do perfumerii - w końcu jutro urodziny małżonki... Za to zrobiła dziś dobry obiad i zażywamy spokoju, bo Majka też nie przylazła... Polska-Litwa 0:0, dziwny mecz. Zatoki znowu mi rozwala, słabo się czuję, szlag by to trafił. Tym bardziej, że jakoś zimno jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz