* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 24 lutego 2017
24.02.2017
W nocy były jakieś przeboje, więc o 7:15 ledwo wstałem - Kajka jeszcze gorzej. Ale wyekspediowałem ją do przedszkola, Gosia poszła na masaż i miałem 3,5 godziny spokoju. Ufff... I tak krótko. Zjedliśmy obiad z KebabKinga, odebrałem młodą pośród rzęsistego deszczu ze śniegiem - marudziła, że za wcześnie przyszedłem... Po południu tak mnie zmuliło, że poszedłem się zdrzemnąć, ale oczywiście co chwila któraś czegoś chciała, więc ledwo drzemałem. Zima wróciła, pełno śniegu...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz