poniedziałek, 20 lutego 2017

20.02.2017

Po pobudce o 6 i 8 ogarnąłem się i poszedłem do sklepu po zakupy. Na szczęście rozłożyłem to na biedrę i kerfjura, bo w życiu bym nie doniósł... Zrobiłem obiad i poszliśmy do tesco. Kupiłem kapcie, kupiłem zakupy, kupiłem wyciskarkę do soku - radośnie wydałem dziś z półtora tysiąca, bo jeszcze poszło kilka płyt. Super.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz