czwartek, 9 lutego 2017

09.02.2017

Znowu w biegu. Młoda w nocy robiła awantury, więc Gosia przyprowadziła ją do mnie i... poszła spać w drugim pokoju, a mnie Kajka kopała co chwilę i jęczała... Dobra. Wstałem, pojechałem do pracy, zrobiłem, co trzeba i wyjątkowo wróciłem do domu. Cudowna sprawa - zamiast robienia kolejnych zajęć, zjadłem obiad w domu, ogarnąłem co chciałem, poszedłem po młodą, pobawiliśmy się, skoczyliśmy do przedszkola na zebranie i sklepu... Okazuje się, że mała przoduje w grupie, zwłaszcza intelektualnie, trochę brakuje jej skupienia, ale ogólnie ogień. Fajnie :) Położyłem ją spać, złapałem browka i dopiero koło 21 wróciła Gosia. Teraz padła, bo dyskoteka ją wykończyła - dobrze, że ja nie musiałem :) Tak spędzać popołudnia to ja mogę :)   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz