* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 7 kwietnia 2016
07.04.2016
W sumie poszło gładko, przeżyłem bez tragedii. Pojechałem na 8, zrobiłem te zastępstwa plus swoje lekcje, odbębniłem dyżury, pokładałem papiery i koło 15 wyszedłem. Odebrałem paczki, zjadłem obiad i wróciłem pieszo przez Wolę. Bardzo fajnie. Pogoda jest całkiem sympatyczna, więc szło się dobrze. Przy okazji odebrałem wyniki badań - szwankuje cholesterol, w sumie się nie dziwię, bo żrę wszystko, jak leci... I jakieś bakterie mam... Chyba nic poważnego. Wracałem niemal biegiem, bo Karolina przylazła 35 minut za wcześnie, bo jej tak wyszło, kurde.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz