* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 11 września 2012
11.09.2012
Alem się omylił... Myślałem, że kończę o 14:30 i wychodzę ze szkoły na popołudniowe zajęcia, umówione na 15, patrzę na zegarek, a tu... 15:30. Fuq. Pomyłka fatalna. Musiałem biegiem lecieć coś zjeść i na Bródno, do mamy na godzinkę. Mama wróciła z pierwszego urlopu od 20 lat, wakacjowała się w Zakopanem i wróciła zachwycona, z torbą oscypków dla synka :) Za to następne dwa dni mnie przerażają. Znowu krzyczą, że nauczyciele mało pracują. Zapraszam m.in. jutro i pojutrze: zaczynam o 8, w domu będę ok. 21. I to nie są dni bardzo wyjątkowe niestety...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz