poniedziałek, 9 grudnia 2013

09.12.2013

Kajka znowu miło spała, za to ja nie mogłem, jak mnie dziewczyny obudziły... W szkole dzieci jakoś mnie dziś denerwowały, nie wiem, czemu... Zosia na mnie napadła o jakieś pisaki do tablicy, bo Beata chce, Łukasz się ciskał i wykurwiał, szafkę zepsuł (nową), bo zgubił konspekty i materiały... Ech... Obiadu nie dostałem, bo nie zapłaciłem w zeszłym tygodniu i na zajęcia poszedłem głodny... Jeszcze zdążyłem odebrać paczkę z empiku, dać rachunek do dzielnicy i wrócić. Zjadłem dopiero, jak Kajka poszła spać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz