środa, 3 października 2012

03.10.2012

No i nadszedł dzień powrotu, niestety. Wujek nas obdarował winem własnej roboty i nie tylko, zapakowaliśmy się do Hondy i po 21 byliśmy w domu. Trochę zmyliliśmy drogę, bo w Niemczech sporo przebudowują na autostradach, ale wszystko poszło spokojnie. Jutro do roboty :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz