piątek, 13 lipca 2012

13.07.2012

14 godzin drogi nad Balaton było słabą akcją - dobrze, że autokar nie jest pełen, dzięki czemu dajemy radę i mam podwójne siedzenie. Jechaliśmy i jechaliśmy... Po 21 wreszcie znaleźliśmy się w hotelu, rozparcelowałem grupę po pokojach i zjedliśmy posiłek. Hotelik nawet ok, tylko z klubu na przeciwko dolatuje makabryczne węgierskie karaoke...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz