* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 26 czerwca 2012
26.06.2012
Zimno i leje - to jest lato? Najśmieszniejsze, że nie przepracowałem dziś żadnej godziny na lekcjach, za to wybitnie intensywnie pracowałem poza. Wydrukowałem świadectwa (wraz z pomyłkami), zczytałem je, wypełniłem dziennik, wypełniłem dyplomy, odbębniłem próbę zakończenia roku, pograłem w kosza z dzieciakami z klasy (który wychowawca z nimi zagra w gimnazjum?), poszedłem na radę, w międzyczasie pojechałem do dentysty (nierówno mi w gębie), wróciłem na radę, odwiozłem dyrekcję do domu, wypełniłem kolejne papierki w domu, zawiozłem żonę z powrotem do szkoły, bo skleroza zapomniała teczki z papierami... Ech... Wielce męcząca końcówka roku!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz