wtorek, 20 marca 2012

20.03.2012

Ależ dzień! Najpierw do pracy, potem biegusiem na nagranie do Radia Dla Ciebie i kiedy wracałem do szkoły na obiad, okazało się, że jakiś wariat wskoczył pod metro, przez co całe miasto stanęło... Jak już musiał skakać, mógł sobie skoczyć na Kabatach... Zaraz po obiedzie poleciałem na Młynarską na prelekcję do biblioteki na moją prelekcję o Młynowie... A na deser już tylko dentysta na Sadybie i w domu byłem 21:40. Padam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz